Rozwój na fali zakupów

Praktycznie każda współczesna gospodarka stawiana niegdyś za przykład skutecznego budowania kapitalistycznego powodzenia i sukcesu społecznego ma dzisiaj spore kłopoty. Wystarczy za przykład podać USA, które przecież po dziś dzień w kwestiach finansowych i biznesowych uznawane jest za początek wszystkiego. Gdyby nie firmy rodem z USA zapewne po dziś dzień niektóre usługi i produkty nie byłyby dostępne w Polsce i za nic w świecie nie można byłoby ich kupić poza granicami USA. Tam jednak konsumpcja wewnętrzna była niesamowitych rozmiarów i w okresie największego boomu gospodarczego Amerykanie oszaleli na punkcie zakupów. Każda firma szukała więc nowych pomysłów na biznes i tak w mgnieniu oka pojawiały się nowe pomysły – jak chociażby magnetowid VRC pozwalający na nagrywanie programu podczas oglądania innego. Robienie zakupów przez obywateli na masową skalę daje całemu państwu kopa, ponieważ to korporacje oraz lokalne przedsiębiorstwa otrzymują więcej pieniędzy, tworząc nowe miejsca pracy i płącą do tego wszystkiego podatek od swoich zysków. Ale niestety wiele z tych społeczeństw nie płaciło za wszystkie zakupy swoimi własnymi oszczędnościami czy tym, co otrzymali w pensji, ale pieniędzmi z banku. Te natomiast nader dobrze wyspecjalizowały się w sprzedaży kredytów, kart kredytowych i debetów.

Both comments and pings are currently closed.